Posted in fashion, life | Tagged fashion, makeup | 1 Comment »
Posted in fashion, life | Tagged bento, bodyline, lolita, muffins, pink, shopping, sweet | 2 Comments »
Posted in art, fashion, life, photography | Tagged dresses, fashion, fashion photography, heels, kasiotfur, photography | 5 Comments »
Posted in art, fashion, photography | Tagged carousel, circus, fashion, fashion photography, photography, violet | Leave a Comment »
Posted in art, fashion, photography | Tagged brown, fashion, fashion photography, flowers, gothic lolita, lolita, photography, style, styling, sweet, sweet lolita, train, victorian | 2 Comments »
No i ruszamy dalej! Disneyland! Podejście drugie! Ach. Było tak cudownie, że pojechałyśmy znowu. Zaspane, ale od samego rana, żeby być kiedy otwierają
Widok z daleka na Discoveryland
Tył zamku i scena, gdzie można spotkać księżniczki
Mała statuetka przy fontannie:
Nie mam pojęcia jak za pierwszym razem przegapiłyśmy tą wielką fasolę!
Świeży soczek z zatrutej jabłoni?
Cudowny krzaczkowy łabądek…
Słodziarska różowa lodziarnia!!
Piękna Pizzeria Bella Note, cała stylizowana na włoską restaurację
Oj wrócimy tam…
Toalety dla pań…
i panów…
Hi hi i w każdej części parku są innego rodzaju oznacznia. Kowboje i kowbojki itd.
Ale stamtąd znów do Discoverylandu!
Tajemniczy Nautilius naszym celem!
I schodzimy w dół….
CDN!
…
Posted in Paris, life | Tagged disneyland, Paris, paryż | 2 Comments »
Posted in Uncategorized | Tagged hair, kasiotfur | 1 Comment »
Posted in art | Tagged art, calendar, corset, girls, illustration, models, sexy, zodiac | 1 Comment »
Nareszcie udało nam się dotrzeć do wielkiego muzeum sztuki nowoczesnej – Centre Pompidou.
Mam mieszane uczucia. Było trochę ciekawych prac, ale wiele z nich, szczególnie instalacje video wydawały mi się być na naprawdę niskim, amatorskim poziomie. Pełne ‘natchnienia’ i pretensjonalne. Parę fotek. W tym, ja, zamyślona nad oddychającymi poduszkami:
Posted in Paris, art | Tagged centre pompidou, centrum pompidou, modern art, museum, muzeum, Paris, paryż | Leave a Comment »
No cóż. Chyba, jeśli się nie mylę już po raz czwarty NIE weszłyśmy do centrum Pompidou
Była to pierwsza niedziela miesiąca. Poszłyśmy do centrum Pompidou licząc na darmowe wejście i tak właśnie było…….. tylko, że kolejka sięgała aż do zakrętu ulicy :/ A to jest WIELKI budynek i nawet w środku jest mega dużo miejsca na czekanie……
Skapitulowałyśmy i ostatecznie nie był to taki zły pomysł. Udałyśmy się do dzielnicy łacińskiej, na zwiedzanie uroczych małych uliczek. Okazało się też, że to dzielnica pełna restauracji i kawiarenek, o dziwo, nie aż tak drogich
Pomyślałyśmy, że może dzień darmowych muzeów to dobry moment na wybranie się do jakiegoś mniejszego muzeum. Poszłyśmy więc do muzeum średniowiecza, które było w okolicy. Okazało się jednak, że nie jest tak mało popularne jak nam się wydawało…
Dałyśmy więc sobie spokój ha ha i poszłyśmy na obiad do jednej z małych restauracji. Ta do której weszłyśmy miała w środku wielkiego wypchanego niedźwiedzia ;D
Tu niestety też dali nam się we znaki naganiacze :/ Restauracje mają menu powywieszane lub powystawiane przed budynkiem. Człowiek chce więc to przeczytać i w spokoju wybrać, ale nie da się :/ Od razu cię zachęcają nachalnie. A tu nawet nie chodzi o skąpstwo nasze, tylko fakt, że chcemy wybrać ofertę, która będzie nam najbardziej pasowała! Ostatecznie, z rezygnacją,kupiłyśmy na pół porcję frytek, żeby nas restauratorzy nie zaczepiali. Uspokoili się, a my w spokoju wybrałyśmy restaurację
Po wieczornym chilloucie w hotelu, ruszyłyśmy podbijać La Defense nocą. Dzielnicę nowoczesnych wieżowców
Muszę przyznać, że mimo, że nie szaleję za nowoczesną architekturą, wielkość i wysokość Łuku, była naprawdę imponująca.
JA!
Pole Pneumatycznych Kwiatów:
Budynki i rzeźby czasem tak nowoczesne, że żeby je oswoić i zrozumieć, trzeba było je nazwać
Druciane Drzewa
Zielony Kciuk Rozkoszy
Smurf Mutant:
Łuk Czerwonego Smoka:
Ten budynek był świetny
Wyglądał jakby latający spodek po prostu wbił się w niego
Posted in Paris, life | Tagged architecture, architektura, la defense, Paris, paryż | 1 Comment »
































































































